górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony

» Turystyka rowerowa » Wycieczki rowerowe » Sezon 2012

Wyprawa rowerem na Magurę (1109 m) w Beskidzie Śląskim

30 lipca 2012

Trudność trasy: 4/5

Długość:

29 km

Typ trasy:

górska / mtb

Przebieg trasy:

Bielsko-Biała → Bystra → Magura (1109 m) → Przełęcz Kowiorek → Szyndzielnia (1025 m) → Dębowiec (520 m) → Bielsko-Biała

Magura (1109 m) to szczyt w Beskidzie Śląskim, który zaraz po Szyndzielni jest najczęściej zaliczanym przez mnie na rowerze. Jednak, jak do tej pory, zawsze zdobywałem go od strony Szyndzielni i trochę mnie to już znudziło. Tym razem postanowiłem obadać możliwość podjechania na Magurę od strony Bystrej. Papierowa mapa wskazywała, że biegną stamtąd trzy szlaki czerwony, zielony oraz niebieski. Dokładne oględziny zboczy w programie Google Earth ukazały siatkę różnych dróg transportowych, nartostrad itp. o niezbyt dużym nachyleniu, co dawało nieco nadziei na łatwy podjazd od tej strony.

Mapa trasy rowerowej

Wyświetl większą mapę »

Ponownie z dwójką współtowarzyszy na rowerach udałem się z Bielska-Białej czerwonym szlakiem Martin-Słowacja w kierunku Bystrej, gdzie będąc już na miejscu, wjechaliśmy w ul. Juliana Fałata, prowadzącą w kierunku końcowej pętli autobusowej. Kilkadziesiąt metrów powyżej pętli rozpoczęła się szutrowa droga służąca do zwózki drewna. Zaraz po minięciu placu składowego rozpoczął się dość długi i spory podjazd, który dał nam się trochę we znaki, gdyż był częściowo nieosłonięty lasem (Foto 1) i po nocnych opadach nieco grząski.

Fotogaleria 1

Początek podjazdu od strony pętli autobusowejDroga oznaczona jako nartostrada w dalszym etapieAutor strony podczas podjazdu pod Magurę

Po przejechaniu pierwszego, ostrego zakrętu, droga, pośród gęstego lasu, zawróciła w kierunku centrum Bystrej, jednocześnie nieco opadając. Jednak po kilkudziesięciu metrach ponownie zaczęła się piąć w górę, las zrobił się mniej gęsty (Foto 2), a spomiędzy drzew zaczęły ukazywać się widoki na dolinę. Po kilkunastu minutach jazdy na rowerze i pokonaniu drugiego ostrego zakrętu na trasie dojechaliśmy do rozwidlenia, z którego roztoczyła się przed nami panorama na zbocze Magury, Przełęcz Kowiorek, Szyndzielnię oraz Bielsko-Białą (Foto 4). Jak się poźniej okazało znaleźlismy się na niebieskim szlaku na Magurę.

Fotogaleria 2

Panorama na Szyndzielnię z pierwszego miejsca widokowego na trasieEkipa rowerowa na czerwonym szlaku na MaguręPanorama na Kotlinę Żywiecką z czerwonego szlakuPodejście czerwonym szlakiem biegnącym na szczyt Magury

Jednak przez pomyłkę, na rozwidleniu drogi, zawróciliśmy ponownie o 180o, podjechalismy jeszcze kilkadziesiąt metrów i wlecieliśmy na czerwony szlak, również prowadzący na szczyt Magury. Trasa okazała się piękna widokowo, bowiem po naszej lewej stronie ukazała się panorama na Kotlinę Żywiecką i Jezioro Żywieckie (Foto 6). Niestety dość długi odcinek szlaku, aż do skrzyżowania ze szlakiem żółtym prowadzącym do Chaty na Groniu, miejscami był trudny do przejechania na rowerze, ze względu na dość duże kamienie, i musieliśmy go pokonywać pieszo (Foto 7).

Fotogaleria 3

Pamiątka po zawodach Enduro Trophy 2012Skrzyżowanie szlaków: czerwonego oraz żółtegoEkipa rowerowa na rozwidleniu szlaków przed MagurąWidok na Bielsko-Biała ze szczytu Magury (1109 m)Autor strony na szczycie Magury (1109 m)

Od miejsca, w którym łączą się szlaki żółty i czerwony (Foto 9,10), na szczyt Magury było kilkaset metrów, biegnące dość stromą i kamienistą drogą, po której nie można było w żaden sposób podjechać. Tuż przed południem udało nam się w końcu wypchać rowery na płaski szczyt Magury (1109 m), gdzie po raz ostatni tego dnia mogliśmy podziwiać piękne widoki na Beskid Śląski, Mały oraz Bielsko-Białą (Foto 11).

Nieco poniżej szczytu góry stoi schronisko, w którym mogliśmy trochę odpocząć po wspinaczce. Po dłuższym namyśle, na trasę powrotną, wybraliśmy standardowy kierunek przez Przełęcz Kowiorek na Szyndzielnię (1025 m), a następnie zjazd czerwonym szlakiem na Dębowiec.

Filmoteka

Podczas zjazdu z Szyndzielni w kierunku schroniska na Dębowcu, tradycyjnie jak to ma ostatnio miejsce na tej trasie, na belkach do odprowadzania wody z drogi przebiliśmy dwie dętki. Na domiar złego moja zapasowa dętka, już raz łatana, nietrzymała powietrza i co około 1 km musiałem pompować koło. Pamiątką z naszej wyprawy rowerowej były również dwie pęknięte szprychy w tylnych kołach.

Przydatne przewodniki, mapy i e-booki

Rekomendacja strony

Spodobała Ci się relacja z wycieczki? Podziel się nią z innymi i dodaj ją do:

WykopWykop FacebookFacebook GoogleGoogle

Komentarze ( 1 )

Nie bądź obojętny! Wyraź swoją opinię na temat artykułu Dodaj komentarz »

Avatar

11.12.2012 - 20:14 krzysiek napisał:

Super zjazd jest z Magury czerwonym szlakiem w stronę Bystrej, by później odbić na nie opisany szlak przez Kołowrót.