górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Turystyka rowerowa » Wycieczki rowerowe » Sezon 2012

Rowerem na Przełęcz Karkoszczonka i Salmopol w Beskidzie Śląskim

22 lipca 2012

Trudność trasy: 5/5

Długość:

29 km

Typ trasy:

górska / mtb

Przebieg trasy:

Buczkowice → Szczyrk → Szczyrk Biła → Przełęcz Karkoszczonka → Beskid (860 m) → Hyrca (929 m) → Kotarz (985 m) → Grabowa (907 m) → Przełęcz Salmopol → Szczyrk → Buczkowice

Po niemal dwutygodniowej przerwie od jazdy na rowerze postanowiłem, się w końcu rozruszać. Pogoda tego dnia sprzyjała na wypad rowerem w góry - było lekkie zachmurzenie i niezbyt ciepło. Ponieważ jakiś czas wcześniej miałem okazję wygramolić się na Przełęcz Karkoszczonka od strony Brennej i miejsce okazało się dość urokliwe, stwierdziłem, że spróbuje tam wjechać ale od strony Szczyrku Biła. Trasa na przełęcz, w większości, prowadzi utwardzonymi drogami dlatego nawet kask rowerowy zostawiłem w domu.

Mapa trasy rowerowej

Wyświetl większą mapę »

Pełen optymizmu, wraz z dwójką towarzyszy, wyruszyłem rowerem z Bielska-Białej i udałem się w kierunku ronda w Buczkowicach, gdzie wbiliśmy się na drogę rowerową wzdłuż Żylicy (Foto 2), prowadzącą w stronę Szczyrku. Nowa, 4 kilometrowa droga rowerowa (Foto 3,4) kończy się dokładnie przy skrzyżowaniu, na którym jest rozwidlenie na Szczyrk Biła. Przecięliśmy główną drogę i rozpoczęliśmy afaltowy podjazd w kierunku pętli autobusowej (Foto 5), która znajduje na końcu drogi.

Fotogaleria 1

Skocznia narciarska Skalite w SzczyrkuDroga rowerowa wzdłuż Żylicy w BuczkowicachDroga rowerowa wzdłuż Żylicy w SzczyrkuDroga rowerowa wzdłuż Żylicy w centrum SzczyrkuKońcowa pętla autobusowa w Szczyrku Biła

Po dotarciu do w/w pętli wjechaliśmy w ul. Jagodową, która biegnie w kierunku przełęczy. Od tego momentu droga, początkowo o nawierzchni asfaltowej (Foto 6), a potem wyłożona ażurową płytą betonową (Foto 7,8), zaczęła się, z każdym metrem, piąć coraz ostrzej do góry. Niestety już w połowie podjazdu po płytach, po raz pierwszy, wyraźnie odczułem brak siły w nogach, a każda próba ruszenia, po krótkiej przerwie, skutkowała podrywaniem przedniego koła. W końcu poddałem się i na najostrzejszym odcinku podprowadziłem rower.

Fotogaleria 2

Początek drogi prowadzącej w kierunku Przełęczy KarkoszczonkaDroga prowadząca w kierunku Przełęczy w dalszym etapieOsłabiony autor strony podczas podejścia na Przełęcz Karkoszczonka

Ostatnie metry po płytach, aż do zjazdu do Chaty Wuja Toma (Foto 9), pokonałem już rowerem. Stąd od Przełęczy Karkoszczonka dzielił mnie już tylko krótki odcinek normalnego, górskiego szlaku (Foto 10), na początku którego omało nie zaliczyłem, na dodatek, upadku po najechaniu na większy kamień. Nieco zasapany i wypompowany w końcu dotarłem do celu (Foto 11,12), gdzie czekali już na mnie współtowarzysze wyprawy.

Fotogaleria 3

Schronisko Chata Wuja Toma nieco poniżej przełęczyAutor strony na ostatnim odcinku przed przełęcząAutor strony na Przełęczy Karkoszczonka (736 m)Widok z Przełęczy Karkoszczonka w kierunku na Szczyrk

Jak się okazało przez Przełęcz Karkoszczonka przebiega czerwony szlak łączący Przełęcz Salmopol z górą Klimczok. Po krótkiej przerwie na odpoczynek i zdjęcia zadecydowaliśmy, że spróbujemy udać się w/w szlakiem w kierunku Salmopolu i tak też uczyniliśmy. Trasa szlaku na tym odcinku przebiegała przez pięć innych szczytów. Choć początkowy, trudny technicznie podjazd pod Beskid (830 m) (Foto 13) nie napawał optymizmem, bo musiałem kawałek podprowadzić rower, to dalsza droga, aż do podnóża Hyrcy (929 m), była do pokonania na dwóch kółkach (Foto 14,15).

Fotogaleria 4

Podejście czerwonym szlakiem pod górę Beskid (830 m)Zjazd z góry Beskid (830 m) w kierunku góry Hyrca (929 m)Widok na góre Hyrca (929 m) z czerwonego szlakuWidok na Skrzyczne (1257 m) z trasy czerwonego szlakuOstatnie metry przed zdobyciem szczytu Hyrca (929 m)Autor strony na szlaku w kierunku góry Kotarz (985 m)

Niestety podjechanie na sam szczyt wymienionej góry (Foto 15), od tej strony, było niemożliwe, ze względu na ostatni, dość stromy i kamienisty odcinek drogi, gdzie musieliśmy wszyscy podprowadzać rowery (Foto 17). Miejscami piękny widokowo szlak, cały czas prowadził nas z góry - pod górę, a z każdym widocznym z daleka podjazdem mój entuzjazm z pokonywania nowej, nieznanej trasy opadał coraz bardziej. Ze względu jednak na towarzystwo postanowiłem wykrzesać z siebie ostatki energii.

Fotogaleria 5

Kamienny ołtarz ewangelicki tuż poniżej szczytu Kotarz (985 m)Droga prowadząca w kierunku góry Grabowa (907 m)Ostatnie kilkadziesiąt metrów szlaku przed Przełęczą Salmopol

Ostatnim, trudnym podjazdem okazał się szczyt góry Kotarz (985 m), który niemal dobił mnie całkowicie. W końcu jednak dojechaliśmy rowerami do miejsca, z drewnianym szałasem oraz kamiennym ołtarzem (Foto 19), gdzie z polany, na której stoi, widać już było Przełęcz Salmopol. Ten ostatni odcinek drogi nie posiadał już żadnych ostrych podjazdów, ale miejscami był dość kamienisty i pełen kałuż (Foto 20,21). Po zdobyciu ostatniego szczytu na szlaku - Grabowa (907), i około 1.5 km jazdy dotarliśmy w końcu do celu. Wymordowany, głodny i z pustym bidonem mogłem w końcu zjeść coś w jednej z przydrożnych budek.

Filmoteka

Temperatura na Salmopolu wynosiła 17oC i po dłuższej przerwie zrobiło nam się zwyczajnie zimno, choć jakieś 30 minut wcześniej lał się z nas pot litrami. Sam zjazd rowerem w kierunku Szczyrku, pomimo ciepłej bluzy, też do przyjemnych nie należał, ale wyprawę rowerową uznałem za udaną. Nie złapałem tym razem żadnej gumy, pękła mi jedynie, 3-cia w tym roku, szprycha w tylnym kole.

Przydatne przewodniki, mapy i e-booki

Rekomendacja strony

Spodobała Ci się relacja z wycieczki? Podziel się nią z innymi i dodaj ją do:

WykopWykop FacebookFacebook GoogleGoogle

Komentarze ( 0 )

Nie bądź obojętny! Wyraź swoją opinię na temat artykułu Dodaj komentarz »