górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Turystyka rowerowa » Wycieczki rowerowe » Sezon 2012

Wyprawa rowerem na Orłową (813 m) w Beskidzie Śląskim

16 sierpnia 2012

Trudność trasy: 4/5

Długość:

67 km

Typ trasy:

górska / mtb

Przebieg trasy:

Bielsko-Biała → Jaworze → Jaworze Nałęże → Górki Wielkie → Ustroń (Zawodzie) → Ustroń (Dobka) → Orłowa (813 m) → Ustroń (Dobka) → Ustroń (Zawodzie) → Górki Wielkie → Jaworze Nałęże → Jaworze → Bielsko-Biała

Wypad rowerowy na Orłową (813 m) w Beskidzie Śląskim był dosyć spontaniczny. W zasadzie miałem zaliczyć ten szczyt podczas ostatniego wyjazdu rowerem na Trzy Kopce (810 m), ale tak się nie stało ze względu na zmianę planów co do drogi powrotnej. Decyzję o wypadzie podjąłem dość późno, bo około 11oo, a zazwyczaj w góry uderzam z samego rana aby mieć jakiś margines czasu na ewentualne utrudnienia. Zdecydowałem się pojeżdzać na górę Orłowa od strony Ustronia, a dokładnie z dzielnicy Dobka. Wraz z wydrukiem zbocza, z wyrysowanymi drogami, uderzyłem rowerem do celu wprost z Bielska-Białej.

Mapa trasy rowerowej

Wyświetl większą mapę »

Nie było wyjścia i ponownie zmuszony byłem jechać rowerem przez Jaworze i Jaworze Nałęże w kierunku Górek Wielkich. Na rondzie w Górkach pojechałem prosto i dalej wedle niebieskiego szlaku, który doprowadził mnie do Wiślanej Trasy Rowerowej (Foto 2). W/w trasą, po kilku kilometrach, przyjemnej i szybkiej jazdy, dotarłem do Ustronia, gdzie wjechałem w ul. Polańską, która prowadzi w kierunku Ustronia Dobka. Po kilku kilometrach jazdy dotarłem do pętli końcowej autobusu, gdzie rozpoczynał się niegdyś zielony szlak na Orłową.

Fotogaleria 1

Dzwonnica w dzielnicy Ustronia - DobkaWiślana Trasa Rowerowa w okolicach UstroniaKaplica Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w UstroniuAutor strony na trasie podjazdu na OrłowąOpłytowany fragment drogi w kierunku Orłowej

Wjechałem w drogę biegnącą pomiędzy Kaplicą Parafii Ewangelicko-Augsburskiej (Foto 3) , a charakterystyczną dzwonnicą (Foto 1), trzymając się jednocześnie prawej strony. Droga początkowo przebiegająca jakby przez prywatne posesje, zmieniła się w normalną góską drogę, choć lepiej utrzymaną (Foto 4). Moje zdziwienie wzbudziły dwa osobowe auta mijające mnie po drodze, ale wróżyło to ni mniej, ni więcej tylko to, że podjazd będzie dość łagodny. Niektóre odcinki drogi były nawet opłytowane (Foto 5), podobnie jak na podjeździe na Przełęcz Karkoszczonka, którą niedawno opisywałem.

Fotogaleria 2

Autor strony na szlaku w kierunku OrłowejTrasa podjazdu w połowie drogi na szczytAutor strony na polanie przed szczytem OrłowejOstatnie kilkadziesiąt metrów trasy przed szczytem

Mniej więcej w połowie podjazdu, na rozwidleniu dróg, pojechałem w lewo i po kilkudziesięciu metrach jazdy rowerem dotarłem do prywatnej posesji, przez którą przejechałem i znalazłem się na typowo leśnej drodze przypominającej górski szlak (Foto 6). Chociaż jak się później okazało była to droga dojazdowa do kolejnej prywatnej posesji na trasie! Ostatni etap podjazdu przebiegał już gęstym lasem (Foto 7), a droga w jednym miejscu biegła dość stromo w górę oraz była dość mocno zapuszczona i zarośnięta.

Fotogaleria 3

Autor strony na szczycie góry Orłowa (813 m)Widok na Równicę i Chatę na Orłowej z polany przed szczytemAutor strony na polanie przed szczytem OrłowejZółty szlak prowadzący z polany na szczyt góry OrłowaTabliczka kierunkowa na szczycie Orłowej (813 m)

W końcu po pokonaniu trawiastego odcinka drogi dotarłem do wielkiej polany przed szczytem Orłowej, z której mogłem podziwiać panoramę okolicy (Foto 9). Nieco poniżej polany, patrząc w kierunku Ustronia, stał charaterystyczny budynek, zwany Chatą na Orłowej (Foto 11), w której miałem uzupełnić płyny. Okazało się jednak, że jest od jakiegoś czasu zamknięty i ostatni etap podjazdu na szczyt musiałem pokonywać o suchym pysku ;) . Na domiar złego, pomimo że droga biegła przez las (Foto 13) to, z początku, była dość trudna technicznie, ale w końcu wygramoliłem się na szczyt (Foto 10).

Filmoteka

Miniatura klipu video

Jeśli chodzi o drogę powrotną to miałem dwa warianty do wyboru: wrócić tą samą trasą lub zjechać w kierunku Zakrzoska i dalej asflatem do Dobki. Wybrałem wariant pierwszy głównie ze względu na chęć jego sfilmowania. Postanowiłem jednak zaryzkować i ponownie naruszyć teren prywatny, za co omało nie zostałem pogryziony przez małego, kudłatego pieska, co widać na filmie ;)

Przydatne przewodniki, mapy i e-booki

Rekomendacja strony

Spodobała Ci się relacja z wycieczki? Podziel się nią z innymi i dodaj ją do:

WykopWykop FacebookFacebook GoogleGoogle

Komentarze ( 0 )

Nie bądź obojętny! Wyraź swoją opinię na temat artykułu Dodaj komentarz »