górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Turystyka rowerowa » Wycieczki rowerowe » Sezon 2007

Trasa rowerowa na górę Żar (761 m) w Beskidzie Małym

7 czerwca 2007

Trudność trasy: 5/5

Długość:

46 km

Typ trasy:

szosowa / mtb

Przebieg trasy:

Bielsko-Biała (Straconka) → Przełęcz Przegibek (663 m) → Międzybrodzie Bialskie → Międzybrodzie Żywieckie → Żar (761 m) → Międzybrodzie Żywieckie → Międzybrodzie Bialskie → Przełęcz Przegibek (663 m)

Decyzję o ponownym zdobyciu rowerem góry Żar (761 m) podjąłem w ciągu kilku minut. Pisząc ponownym, mam na myśli, że już 3-krotnie miałem okazję "wdrapać się" tam rowerem - ostatni raz w 2003 roku. Wiedziałem jaki wysiłek mnie czeka, jednak nieodparta chęć obejrzenia wspaniałych widoków zarówno ze szczytu jak i z całej trasy zwyciężyły. Jak się później okazało nie była to dobra decyzja tego dnia...

Mapa trasy rowerowej

Wyświetl większą mapę »

Pogoda dobrze wróżyła wyprawie: temperatura 27oC, bezchmurne niebo i delikatny wiatr. Górę Żar miałem zamiar zdobyć jadąc jak zwykle przez Przełęcz Przegibek. Wystartowałem około godziny 930 ze Straconki, jadąc ul. Górską, która prowadzi aż na samą przełęcz. Wyjazd na górę rowerem zajął mi około 25 minut. Z kolei zjazd z przełęczy do centrum Międzybrodzia Bialskiego, do skrzyżowania z drogą Oświęcim-Żywiec 10 minut. Na skrzyżowaniu skręciłem w prawo i po kolejnych 8 minutach byłem już na moście nad Sołą, na drodze prowadzącej do Międzybrodzia Żywieckiego (skręcamy w lewo po około 2.5 km).

Od tego miejsca rozpoczyna się 8 kilometrowy podjazd pod górę Żar. Warto się chwilę na nim zatrzymać, aby nasycić oczy wspaniałymi widokami (Foto 2,3,4). Po krótkiej przerwie na zdjęcia ruszam dalej i na rozwidleniu dróg za mostem skręcam w prawo. Na kolejnym rozwidleniu skręcam tym razem w lewo.

Fotogaleria 1

Kapliczka przy drodze prowadzącej na szczytWidok na górę Żar (761 m) z mostu nad Sołą w Międzybrodziu ŻywieckimWidok z mostu nad Sołą w Międzybrodziu Żywieckim w kierunku na PorąbkęWidok z mostu nad Sołą w Międzybrodziu Żywieckim w kierunku na TresnąWidok na Międzybrodzie Żywieckie z drogi na szczyt Żaru

Początkowo droga łagodnie pnie się w górę i jest pozbawiona zakrętów. Po przejechaniu 1.5 km rozpoczyna się stromy i pełen zakrętów podjazd. Po drodze, prócz wspaniałych widoków (Foto 5), mamy okazję zobaczyć dolną stację niedawno wybudowanej kolejki linowo-terenowej na Żar (Foto 6). Przez całą długość podjazdu miałem sposobność jazdy w cieniu, wielkiej chmury, która wyłoniła się znad szczytu. Widać to dokładnie na jednym ze zdjęć w fotogalerii (Foto 5). Był to zarazem pierwszy znak o nadchodzącej zmianie pogody.

Fotogaleria 2

Dolna stacja kolejki linowo-torowej na ŻarGórna stacja kolejki linowo-torowej na ŻarAutor strony na szczycie góryWagonik kolejki linowo-torowej na ŻarZbiornik elektrowni pompowo-szczytowej na górze ŻarWidok ze szczytu w kierunku na Porąbkę

Wyjazd rowerem na szczyt zajął równą godzinę, wliczając kilka przerw na odpoczynek. Na szczycie panował jak zwykle ogromny ruch, spotęgowany zapewne faktem, że kolejka dojeżdża na samą górę (Foto 7). Na szczycie góry możemy zobaczyć zbiornik elektrowni pompowo-szczytowej Porąbka-Żar umiejscowionej we wnętrzu góry (Foto 10). Po 15 minutowym odpoczynku polegającym głównie na robieniu zdjęć ruszyłem z drogę powrotną, dokładnie tą samą trasą, którą tu przybyłem.

Filmoteka

Sam zjazd z Żaru zajął około 10 minut (Film 1), a po kolejnych 10 byłem ponownie na skrzyżowaniu dróg w Międzybrodziu Bialskim. Skręciłem w lewo w kierunku Przełęczy Przegibek i od tego momentu zaczęły się problemy. W ciągu tych 20 minut znad góry Żar wyłoniły się chmury burzowe i zaczął padać mały deszcz.

Podjazd na Przełęcz od tego miejsca to prawie 6.5 km, ale mimo wszystko postanowiłem jechać. Niestety po przejechaniu połowy podjazdu zmuszony byłem schronić się pod jednym z przystanków autobusowych, gdyż rozpętała się burza z ulewnym deszczem (Film 2), która zmusiła mnie do 15-sto minutowego postoju.

Filmoteka

Miniatura klipu video

Dalsza droga okazała się istną mordęgą. Przemoczony przez delikatnie padający deszcz odczuwałem zimno, a w nogach wyraźnie brakowalo siły. Na domiar złego za plecami miałem kolejną burzę. Wszystko to sprawiło, że na Przełęcz Przegibek dotarłem aż po godzinie. 5 minut potem na Przegibek dotarła wspomniana burza z ulewnym deszczem i zatrzymała mnie tam na ponad 30 minut.

W tym miejscu wycieczka dobiegła niestety końca. Przemoczony i zziębnięty stwierdziłem, że dalsza jazda w takim stanie nie może dobrze się skończyć dla zdrowia i zmuszony byłem wezwać transport samochodowy do domu.

Przydatne przewodniki, mapy i e-booki

Rekomendacja strony

Spodobała Ci się relacja z wycieczki? Podziel się nią z innymi i dodaj ją do:

WykopWykop FacebookFacebook GoogleGoogle

Komentarze ( 4 )

Nie bądź obojętny! Wyraź swoją opinię na temat artykułu Dodaj komentarz »

Avatar

05.12.2008 - 20:04 Gość napisał:

Mówisz że musiałeś wezwać transport samochodowy gdy napotkałeś problemy? Ja miałem o tyle ekstremalne warunki bo po pierwsze jechałem tam po r ... Rozwińaz pierwszy, po drugie nie miałem żadnych ale to kompletnie żadnych zabezpieczeń typu transport powrotny samochodem, nie miałem nawet zapasowych dętek ani żadnej innej części rowerowej a mimo to z centrum Bielska na górę Żar i z powrotem udało się zajechać bez jednego problemu w kilka godzin - rzeczywiście to trudna trasa o ile jedzie się tam naprawdę "bez zabezpieczeń". Jedyne co ze sobą miałem to "trasę zapamiętaną w pamięci na 100%" i parę groszy i to się nazywa ekstremalna wyprawa survivalowa :)
Zwiń ^

Avatar

13.02.2009 - 16:12 simasted napisał:

A kto Ci kolego powiedział, że ja miałem ze sobą jakiekolwiek części zamienne, czy pieniądze? Miałem ze sobą tylko rower, telefon oraz aparat f ... Rozwińotograficzny ;). Decyzja o wezwaniu transportu do domu, w sytuacji gdy jesteś cały przemoczony i przemarznięty, jest jedyną najmądrzejszą. Nie muszę chyba pisać czym może skończyć się dalsza jazda w takim stanie. Pozdrawiam.
Zwiń ^

Avatar

17.03.2010 - 19:31 Andrew napisał:

Ja też miałem okazję wjechać na Żar, podczas niezaplanowanej wycieczki. Po dobrej rozgrzewce z Katowic przez Oświęcim-Kęty podczas musiałe ... Rozwińm zrobić trzy minutowe postoje. Dostałem nieźle w kość, ale warto było dla pięknych widoków. W tym roku też tam pojadę z synem. Pozdrawiam, Andrzej.
Zwiń ^

Avatar

01.09.2012 - 10:10 Irek napisał:

Gratuluję strony oraz opisów wycieczek, smuci mnie jedynie brak kasku.