górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony

» Turystyka rowerowa » Wycieczki rowerowe » Sezon 2005

Wyprawa rowerem na Hrobaczą Łąkę (828 m) w Beskidzie Małym

25 czerwca 2005 [akt. 2014]

Trudność trasy: 4/5

Długość:

30 km

Typ trasy:

górska / mtb

Przebieg trasy:

Bielsko-Biała (Straconka) → Przełęcz Przegibek (663 m) → Gaiki (808 m) → Groniczki (839 m) → Przełęcz u Panienki (705 m) → Hrobacza Łąka (828 m) → Bielsko-Biała (Lipnik Górny)

Zapowiadający się piękny dzień postanowiłem wykorzystać na pierwszą górską przejażdżkę rowerową tego roku. Zrezygnowałem jednak z tradycyjnego wyjazdu rowerem na Szyndzielnię i obrałem kierunek na Hrobaczą Łąkę. Zdecydowałem, że na Hrobaczą Łąkę dotrę od strony Przełęczy Przegibek (663 m), zaliczając po drodze dwa inne szczyty: Gaiki (808 m) oraz Groniczki (839 m). Trasę rozpocząłem od stacji benzynowej przy ul. Górskiej, skąd asflatem dotarłem na w/w przełęcz (Foto 1).

Mapa trasy rowerowej

Wyświetl większą mapę »

Wyjazd na górę rowerem, wliczając m.in. przerwy na zdjęcia, zajął mi około 35 minut. Po minięciu parkingu na Przełęczy Przegibek, skręciłem w lewo, w pierwszy leśny dukt ze szlabanem (Foto 2). Od tego miejsca, aż na szczyt Gaiki (808 m) poruszałem się niebieskim szlakiem pieszym. Dodatkowym ułatwieniem podczas jazdy, jak się później okazało, jest charakterystyczne oznakowanie w formie żółtego krzyża (Foto 3), które było na całej trasie prowadzącej na Hrobaczą Łąkę.

Fotogaleria 1

Tuż przed Przełęczą Przegibek żegnamy miasto Bielsko-BiałaPierwsza przecznica ze szlabanem po lewej - początej niebieskiego szlakuCharakterystyczne żółte oznaczenie, wedle którego będziemy się poruszaćNawierzchnia drogi na większości szlaków prowadzących na Hrobaczą ŁąkęAutor strony w jedynym miejscu widokowym na trasie - przed szczytem GaikiPanorama na Bielsko-Białą z niebieskiego szlaku prowadzącego na Gaiki

Niebieski szlak jest, w niektórych miejscach, dosyć wymagający i usłany dużymi kamieniami (Foto 4), więc przygotujmy się na krótkie odcinki gdzie będziemy musieli wypychać rower. Nawet w środku lata są tutaj również wielkie kałuże na całą szerokość szlaku (Foto 8). Mniej więcej w połowie podjazdu rowerem możemy nieco odetchnąć i zobaczyć panoramę na kawałek Bielska-Białej (Foto 5,6) oraz Beskid Śląski ze szczytem Skrzycznego (1257 m). Jest to jedyne miejsce widokowe na tej trasie.

Fotogaleria 2

Autor strony z rowerem na szczycie góry Gaiki w Beskidzie MałymWielkie kałuże na szerokość całego szlaku to norma w tym rejonieAutor strony mija rowerem punkt wyskościowy szczytu Groniczki (839 m)Stromy i kamienisty zjazd w kierunku Przełęczy u Panienki (707 m)Przełęcz U Panienki (705 m)- skrzyzowanie górskich szlaków

Po dotarciu na szczyt Gaiki (808 m) (Foto 7), gdzie krzyżują się szlaki, skręciłem w prawo i ruszyłem dalej czerwonym szlakiem w kierunku szczytu Groniczki (839 m). Droga miejscami była bardzo błotnista i pełna ogromnych kałuż, ale na szczęście zawsze znalazł się sposób aby je ominąć. Połowa drogi na szczyt Groniczki (Foto 9) biegłą po dosyć płaskim terenie, dopiero przed szczytem czekał mnie mały podjazd.

Po minięciu szczytu i pokonaniu jednego podjazdu droga zaczęła nagle stromo opadać w kierunku Przełęczy u Panienki (Foto 11). Ogromne kamienie utrudniają tutaj nawet chodzenie, nie mówiąc już o zjeżdżaniu rowerem, dlatego ten odcinek drogi w połowie musiałem niestety przebyć prowadząc rower (Foto 10). Na Przełęczy u Panienki krzyżują się trzy szlaki: czarny, żółty oraz czerwony, którym kontynuowałem jazdę rowerem. Ostatni fragment trasy rowerowej też miejscami był dosyć kamienisty i zmuszał do prowadzenia roweru.

Fotogaleria 3

Metalowy krzyż na szczycie Hrobaczej Łąki (828 m)Drogowskaz do Źródełka Maryjnego w pobliżu Przełęczy u PanienkiOstatnie metry podjazdu rowerem w kierunku krzyża na Hrobaczej ŁąceGłaz leżacy u stóp metalowego krzyża na Hrobaczej Łące (828 m)Schronisko górskie na szczycie Hrobaczej Łąki (828 m)

Dotarcie na szczyt Hrobaczej Łąki, gdzie stoi ogromny, matalowy krzyż (Foto 12) zajęło około 2 godzin. Jak głosi napis na ogromnym głazie u jego podstawy (Foto 15) postawiony został z okazji X-lecia istnienia Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Niegdyś z platformy widkowej przy krzyżu można było podziwiać panoramę okolic Kóz, lecz teraz to niemożliwe. Poniżej szczytu znajduje się małe schronisko (Foto 16), które niestety pomimo wielu lat wciąż ma kiepską ofertę bufetową. Co ciekawe na szczyt Hrobaczej Łąki prowadzi droga asfaltowa z Żarnówki. Dla leniwych turystów rowiązanie idealne, a dla rowerzystów inny wariant zdobycia tej góry.

Filmoteka

W drodze powrotnej udałem się czerwonym szlakiem w kierunku Przełęczy u Panienki, a następnie odbiłem w prawo i rozpocząłem zjazd czarnym szlakiem do Kóz. Po kilkudziesięciu metrach, na rozwidleniu, skręciłem w lewo, w drogę służącą do zwózki drewna. Początkowo droga dość długo pięła się lekko w górę, by po kilku kilometrach jazdy zmienić się w przyjemny zjazd w kierunku Lipnika.

Przydatne przewodniki, mapy i e-booki

Rekomendacja strony

Spodobała Ci się relacja z wycieczki? Podziel się nią z innymi i dodaj ją do:

WykopWykop FacebookFacebook GoogleGoogle

Komentarze ( 1 )

Nie bądź obojętny! Wyraź swoją opinię na temat artykułu Dodaj komentarz »

Avatar

16.06.2013 - 11:21 Rafał napisał:

Trasa rewelacyjna. Dziś rano 2h do schroniska. Trochę trzeba było na nogach podprowadzić i niektóre zjazdy ze względu na duże kamienie były t ... Rozwińak niebezpieczne że lepiej było zejść na nogach (ale nie ma tego dużo) To moja pierwsza trasa po szlaku górskim i chyba nie ostatnia. Dzięki za informację na stronie. Bardzo pomocne.
Zwiń ^