górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Strona » miniBLOG

W tym miejscu znajdziesz krótkie i dosadne komentarze autora strony na temat rowerowej rzeczywistości w Bielsku-Białej, informacje o jego drobnej działalności na rzecz rowerzystów lub sprawach sprzętowych związanych z moimi rowerami. Umieszczam tutaj również większość interpelacji zgłaszanych przez Radnych na sesjach Rady Miejskiej Bielska-Białej. Uwaga: Niektóre wpisy na miniblogu mogą być dla niektórych osób obraźliwe lub kontrowersyjne w odbiorze.

« 1 2 3 4 »

20 mar

2018

Uszkodzony licznik rowerowy / Ogrom śmieci w mieście #1

Pierwszy, ciepły weekend marcowy oczywiście musiał być związany z rundką na rowerze. Po dłuższym zastoju, krótki wypad rowerem po mieście bocznymi drogami, poprawił mi nieco humor. Niestety - jak często to w życiu bywa - sielanka nie mogła potrwać długo. Po pierwsze znikający śnieg oraz brak trawy i liści na drzewach oraz krzewach odsłonił ogrom wszelkiej maści dzikich wysypisk i skupisk śmieci w naszym mieście!Zdjęcie #1. Jako, że jestem wyczulony na takie sytuacje postanowiłem skorzystać z platformy do zgłaszania takich problemów - ZgłoszeniaBB i zgłosiłem kilka przypadków. Przy okazji dodałem również zgłoszenia dotyczące dziur w nawierzchni oraz oznakowania ciągów rowerowych (w sumie 9 zgłoszeń).

Podczas zgłaszania jednej z w/w sytuacji - niewiem jakim cudem - wypadł mi z uchwytu licznik rowerowy! O jego braku zorientowałem się dopiero po 10 minutach jazdy. Bluzgom nie było końca, ale wróciłem tym samym śladem i odnalazłem licznik, który leżał sobie przy krawędzi jezdni. Niestety w międzyczasie został rozjechany przez koło samochodowe i pomimo tego, że obudowa nie była uszkodzona, to pęknięty wyświetlacz eliminował go z dalszego użytkowania → Zdjęcie #2. Ostatecznie dzień zakończyłem stratą ok. 100 zł i zepsutym humorem na cały weekend. Ot wredne życie!


17 sie

2017

Niedzielna eksploracja Czechowic-Dziedzic #3 - szlak rowerowy po Dolinie Wisły

Korzystając z pogody udałem się po raz kolejny czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Czechowic-Dziedzic, celem objazdu trzeciego szlaku rowerowego jakim jest zielona trasa rowerowa po Dolinie Wisły. Jako, że początkowy odcinek szlaku rowerowego pokrywa się z pozostałymi, wiedziałem, że oznakowanie zielonego szlaku po Dolinie Wisły też jest tragiczne. Dosłownie kilka tabliczek kierunkowych! Sama trasa - taka sobie. Znacznie bardziej podobał mi się szlak rowerowy po Dolinie Iłownicy.

O ile w początkowym etapie stan nawierzchni dróg na trasie był znakomity, o tyle ul. Gminna w Zabrzegu wyglada jak po ostrzale artyleryjskim - dziura na dziurze. Kolejna droga prowadząca od w/w ulicy w kierunku wału na Jeziorze Goczałkowickim to również slalom między wielkimi kałużami. Szczerze pisząc to prezentuje się to fatalnie i nie pokazuje naszego kraju w dobrym świetle, a przebiega tym odcinkiem Międzynarodowy szlak rowerowy Greenway Kraków-Morawy-Wiedeń oraz Wiślana Trasa Rowerowa, która to - dla niektórych - ma być sztandarową inwestycją. Na początek to wypadałoby zając się stanem trasy, a potem jej oznakowaniem.

Na tą chwilę to dużo hałasu o nic i tyczy się to wszystkich szlaków w tym rejonie. Ale to nie moja broszka tym się zajmować - ja tylko prowadzę blog informacyjny. Kilka zdjęć z objazdu znajdziecie tutaj → Profil na Facebooku.


3 sie

2017

Niedzielna eksploracja Czechowic-Dziedzic #2 - szlak rowerowy po Dolinie Iłownicy

Wyczekiwany, kolejny wypad w okolice Czechowic-Dziedzic doszedł do skutku w zeszłą niedzielę i tym razem objechałem cały żółty szlak rowerowy po Dolinie Iłownicy. Spodziewając się złego oznakowania trasy, wydrukowałem mapkę poglądową z jej przebiegiem.

Początek szlaku podobny do niebieskiego - czyli początek pod MOSiR-em. Tak, jak się spodziewałem oznakowanie żółtego szlaku jest tak samo beznadziejne jak niebieskiego szlaku rowerowego po Dolinie Podraj. Problem podobny - brak tabliczek kierunkowych na niektórych skrzyżowaniach. Niestety - w niektórych przypadkach - nie pomogła mi nawet papierowa mapa i musiałem posiłkować się mapą w telefonie, czego bardzo nie lubię robić!

Muszę przyznać, że szlak rowerowy bardzo przyjemny i praktycznie po płaskim terenie. Dla kogoś kto lubi swojskie, wiejskie klimaty to idealna propozycja na niedzielny wypad rowerowy z rodzinką. Mam nadzieję, że oznakowanie zostanie kiedyś poprawione i będzie można przejechać trasę bez jakiejkolwiek mapy czy też nawigacji.

Korzystając z okazji sfotografowałem ciąg pieszo-rowerowy biegnący wzdłuż fragmentu ul. Legionów. Akurat znajduje się on na trasie w/w żółtego szlaku rowerowego i niejako jesteśmy zmuszeni do korzystania z tego - wątpliwej jakości - przybytku. Tradycyjnie nieistniejące w prawie oznakowanie, nierówności nawierzchni, znaki drogowe w skrajni i wysokie krawężniki. Ogólny dramat, ale to nic nowego w naszym powiecie. Z pozytywnych informacji: licznik zamknięty "kwotą" ponad 61 km. Kilka zdjęć z objazdu znajdziecie tutaj → Profil na Facebooku.


17 lip

2017

Niedzielna eksploracja Czechowic-Dziedzic #1 - przegląd infrastruktury rowerowej

Ponieważ blog docelowo ma dotyczyć infrastruktury rowerowej w całym powiecie bielskim, rozpocząłem przygotowania do inwentaryzacji infrastruktury rowerowej na terenie Czechowic-Dziedzic. Na pierwszy rzut planuję przygotować aktualną mapę szlaków rowerowych na terenie tego miasta - nie znalazłem bowiem w miarę aktualnej informacji na ten temat na lokalnych stronach. W kolejnym etapie powstanie mapa dróg rowerowych i ciągów pieszo-rowerowych.

Niedzielny przegląd rozpocząłem od niebieskiego szlaku rowerowego do Doliny Podraj. Szlak zaczyna się pod MOSiR-em. Już na początku zauważyłem, że oznakowanie szlaku rowerowego jest dość ubogie i narzuca nam konkretny kierunek jazdy, podczas gdy mamy tu do czynienia z pętlą rowerową i sami powinniśmy określić kierunek jazdy. Dysponując wydrukowaną mapką poglądową jego przebiegu, dałem radę przejechać go w całości. Bez takiej pomocy osoba postronna nie ma szans na jego przejechanie posiłkując się tylko oznakowaniem! Na kilku skrzyżowaniach brakowało tabliczek kierunkowych! Sam szlak rowerowy w większości bardzo przyjemny, poza miejscem gdzie dochodzi do drogi Bielsko-Tychy. Kilka zdjęć z objazdu znajdziecie tutaj → Profil na Facebooku.

Na domiar złego przebieg dwóch pozostałych szlaków rowerowych - zielonego i żółtego, na etapie gdzie pokrywają się z w/w szlakiem, także różni się nieco od tego, co mogłem zobaczyć na mapach Urzędu Miasta w Czechowicach-Dziedzicach, ale ich przegląd zostawiłem sobie na inny termin.

W przypadku dróg rowerowych i CPR już podczas pokonywania niebieskiego szlaku natknąłem się na dwa ciągi pieszo-rowerowe, które delikatnie mówiąc odbiegają od standardów rowerowych w innych miastach. Dodatkowo sfotografowałem trzy inne drogi rowerowe w centrum, które wkrótce zaprezentuję na profilu strony na Facebooku. Ogólnie rowerowe dziadostwo, ale jest jeden rodzynek, który Was Zaskoczy!


5 cze

2016

Niedzielna rundka asfaltem i niepotrzebna ucieczka przed burzą

Powoli zbliża się moment, gdy trzeba będzie wymienić obie opony w „kanapowcu”, bo bieżnika zostało tyle co kot napłakał. W góry na takich oponach raczej nie ma sensu się wybierać, więc dożynam je na asfalcie. Z tego powodu w niedzielę postanowiłem zrobić rundkę ponad 50 km do zapory w Goczałkowicach, jadąc nieco na okrągło przez Jaworze, Biery, Bielowicko, Roztropice, Landek i Zabrzeg. Sprawdziłem wcześniej zdjęcia satelitarne i ruch chmur w internecie, więc nie spodziewałem się kłopotów.

Niestety plany pokrzyżowała nagła burza idąca od strony Pszczyny, która zmusiła mnie do powrotu do domu. Po szybkim posiłku, w postaci batona, z Zabrzega uderzyłem w kierunku DK1 w Czechowicach-Dziedzicach. Bocznymi drogami śmignąłem pod nią i dojechałem do MOSiR-u, jadąc cały czas na pełnych obrotach. Za plecami cały czas miałem czarno i słyszałem grzmoty. Byłem przygotowany, że nie zdążę, więc zamiast wracać jak zwykle czerwonym szlakiem rowerowym do Bielska-Białej, stwierdziłem, że bezpieczniej będzie jechać starą drogą Bielsko-Czechowice – zawsze można schować się pod przystankiem autobusowym. Do domu dojechałem ledwo żywy i na resztkach sił. A na koniec co się okazało? W Bielsku-Białej 30 minut po moim powrocie trochę pokropiło, a cała burza się gdzieś rozeszła…


« 1 2 3 4 »

Tagi: #jazda rowerem #polityka rowerowa #części rowerowe #budżet obywatelski #inne #interwencje #odżywki i suplementy #infrastruktura rowerowa #rajdy rowerowe