górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Strona » miniBLOG

Komentarze aktywnego, bielskiego rowerzysty związane z tagiem: #czesci-rowerowe

W tym miejscu znajdziesz krótkie i dosadne komentarze autora strony na temat rowerowej rzeczywistości w Bielsku-Białej, informacje o jego drobnej działalności na rzecz rowerzystów lub sprawach sprzętowych związanych z moimi rowerami. Umieszczam tutaj również większość interpelacji zgłaszanych przez Radnych na sesjach Rady Miejskiej Bielska-Białej. Uwaga: Niektóre wpisy na miniBLOGu mogą być dla niektórych osób obraźliwe lub kontrowersyjne w odbiorze.

« 1 2 »

17 mar

2020

Problemy z działaniem bezprzewodowego licznika rowerowego zażegnane?

Początkiem bieżącego roku pojawiły się dziwne problemy z działaniem bezprzewodowego licznika Sigma ATS, którego używam od około dwóch lat. Zauważyłem, że zaczął on gubić co jakiś czas sygnał i nie rejestrował przejechanych kilometrów oraz czasu jazdy. Podejrzewałem, że to może wina słabych baterii oraz niskiej temperatury otoczenia, ale ich wymiana na nowe w liczniku i sensorze nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. W kolejnym etapie wymieniłem również magnes montowany na szprychę, ale i ten zabieg okazał się bezcelowy. W akcie desperacji zakupiłem także nową podstawkę do licznika i ponownie doznałem zawodu, a frustracja jeszcze bardziej się powiększyła.

Jako ostatnią deskę ratunku potraktowałem poszukiwanie rozwiązania problemu w sieci. Niestety nie przyniosło ono większych rezultatów, ale na jednym z forów rowerowych ktoś, gdzieś wspomniał, aby spróbować przybliżyć nieco w kierunku licznika sensor zamontowany na widelcu. Wydało mi się to bezsensowne, bo przez kilkanaście lat sensory mocowałem w połowie goleni amortyzatora i nie było żadnych problemów z działaniem liczników bezprzewodowych. Przesunąłem w końcu sensor najwyżej jak to było możliwe i po trzech dniach jazdy okazało się, że licznik nie gubi już sygnału i działa poprawnie.


15 sie

2019

Wymiana łańcucha rowerowego w "kanapowcu" z przeszkodami

W ostatnim czasie mój zestaw narzędzi rowerowych powiększył się również m.in. o klucz do prostowania tarcz hamulcowych oraz o sprawdzian do pomiaru rozciągnięcia łańcucha rowerowego, dzięki któremu można zmierzyć czy rozciągnął się on na tyle, że należy go wymienić. Pomiar sprawdzianem w Scott-cie wykazał, na znaczne zużycie i musiałem go wymienić → Zdjęcie #1. Zdecydowałem o zakupie nowego łańcucha CN-HG93Zdjęcie #2, który jest o klasę wyżej niż dotychczas używany CN-HG53. Niestety nie monitorowałem przebiegu starego łańcucha, więc nie poznam jego wytrzymałości (nowy już będzie monitorowany).

Jak to ostatnio bywa, nie obeszło się bez problemów podczas operacji wymiany łańcucha. Ponieważ nie mam oddzielnego skuwacza do łańcucha, wykorzystałem do tego celu dołączony do niezbędnika narzędziowego, który wożę ze sobą cały czas w rowerze → Zdjęcie #3. O ile rozkucie starego łańcucha poszło gładko, o tyle podczas próby skrócenia nowego złamała mi się końcówka śruby od przyrządu → Zdjęcie #4. Zanim udało mi się go naprawić oraz zanim przyszedł nowy skuwacz, rower stał znowu uziemiony kilka dni. Ciekawe ile jeszcze podobnych utrudnień czeka mnie podczas użytkowania i serwisowania sprzętu w tym sezonie ?


21 lip

2019

Ciągłe usterki w rowerach i zakup nowych narzędzi

Przez kilka lat użytkowania obu rowerów był względny spokój jeśli chodzi o mniejsze lub większe awarie. Jednak od zeszłego roku trwa nieustanne pasmo powstawania drobnych usterek w moich rowerach. Zła passa zaczęła się od pękniętej szprychy w tylnym kole w zeszłym roku w "kanapowcu". W tym roku strzeliło ich już 4 sztuki. Na przemian dochodzą przebite dętki w kołach obu rowerach. Ostatnia z większych awarii to zerwanie się linki od tylnej przerzutki w Scott-cie → Zdjęcie #1. Na szczęście po jej wymianie obeszło się bez większej regulacji tylnej przerzutki. Na domiar złego ułamało się ramię od dzwonka na kierownicy → Zdjęcie #2. W starym góralu Wheeler, którym dojeżdżam czasem do pracy, co jakiś czas luzuje się mocowanie siodełka do sztycy i są problemy z wrzucaniem biegów na przedniej przerzutce.

Strasznie mnie irytują takie drobne awarie! Jednak zmotywowały mnie do zakupu kolejnych narzędzi przydatnych w samodzielnym serwisie roweru. I tak w ostatnim czasie zakupiłem mały stojak na rower (zakładany na oś koła) oraz prostą centrownicę do kół → Zdjęcie #3. Oba przyrządy są małe i składane, więc nie zajmują w mieszkaniu wiele miejsca. Centrownicę już przetestowałem podczas pełnej regulacji bicia przedniej obręczy. Spełniła swoje zadanie znakomicie, a ja wypracowałem sobie skuteczną metodę centrowania koła. Asortyment narzędzi oraz przyrządów powiększyłem również o zestaw do odpowietrzania hamulców → Zdjęcie #4. Pozostaje jeszcze kwestia serwisowania obu amortyzatorów oraz regulowanej sztycy, ale tą kwestię pozostawię już jednak fachowcom.


20 kwi

2019

Długo odwlekana wymiana siodełka rowerowego w "kanapowcu"

W tym roku minął już 7 sezon użytkowania "kanapowca" i od początku użytkowania tego roweru uważałem, że zamontowane seryjnie siodełko jest dosyć twarde i niewygodne w porównaniu do siodełka Selle Comfort w starym Wheelerze (również wymienione w międzyczasie), które jest bardzo wygodne i posiada wycięcie w środkowej części siedziska. Nie kwapiłem się jednak z wymianą siodełka w rowerze Scott na inne, bo zawsze były jakieś inne, ważniejsze wydatki. Poza tym, w ostatnich latach, dłuższe trasy rowerowe zdarzały mi się dosyć rzadko, a z kolei krótkie "strzały" rowerem po mieście nie dawały się tak mocno we znaki.

Niestety w tym sezonie, podczas kilku dłuższych tras rowerowych, zacząłem odczuwać ogromny dyskomfort podczas jazdy, spowodowany bólem kości kulszowych, a nawet niekiedy sporym drętwieniem intymnych części ciała! Uznałem, że nie ma sensu dłużej ryzykować i się męczyć. Pomiary fabrycznego siodełka firmy Scott pokazały, że jest ono o 1 cm węższe od tego zamontowanego w starym rowerze Wheeler i ostatecznie zdecydowałem się na wymianę siodełka na nowe. Wybór padł na firmę Selle Italia i siodełko Q-bik → Zdjęcie #1, o szerokości 14 cm, lecz bez wycięcia w środkowej jego części. Postanowiłem również zmienić nieco jego zamocowanie na sztycy, tak aby było pod innym kątem tzn. lekko pochylone do przodu.

P.S. Pierwsze jazdy testowe na krótkich odcinkach pokazały, że jeździ się o niebo lepiej, ale do ideału jeszcze daleko. Zobaczymy jak siodełko spisze się podczas dłuższych dystansów.


3 lip

2016

Nowy komplet opon dla "kanapowca" w końcu dotarł

Nieubłagalnie nadszedł czas zakupu nowego "obuwia" dla Scott'a. Po długich analizach i poszukiwaniach zdecydowałem zakupić w końcu nowy komplet opon, a mój wybór padł ponownie na firmę Schwalbe i model opon Rocket Ron 26x2.25. Opony zwijane w wersji Performance Line DC, o wadze 510 g każda i dwóch rodzajach twardości gumy → Zdjęcie #1.

Od kilkunastu lat używam opon tejże firmy, zarówno w nowym rowerze, jak i w starym Wheelerze. Aktualny komplet opon w Scott'cie to Schwalbe Rocket Ron Evolution Line o 3 rodzajach twardości gumy. Jedna z nich to czteroletnia opona drutowana, fabryczna, od nowości w rowerze, o przebiegu ponad 7 tysięcy km → Zdjęcie #2, druga zwijana, 3-letnia. Opona wyjątkowo odporna na zużycie na asflacie, a trzeba pamiętać, że w większości jeżdżę właśnie po nim. Dodatkowo dobrze spisuje się w terenie - to dla mnie duży plus!

Ze względu na to, że tylna opona zużywa się szybciej, na jedną oponę z przodu przypadają dwie z tyłu. W przypadku gdy na drugiej tylnej oponie zostaje około 1 mm bieżnika, robię zamianę tył na przód. W ten sposób, na koniec obie opony są jednakowo zużyte i można zakupić nowy komplet. To ważne, gdyż jedna opona, średniej jakości, "swoje" kosztuje, a cały komplet to kwota równa jednej, średniej jakości opony w samochodzie.

Jazda na oponach na zbyt zużytym bieżniku ma swoje minusy, zwłaszcza gdy chcemy jechać w góry. Dotyczy to głównie przedniego koła, które podczas zakrętów nie "wzgryza się" tak w podłoże i jest podatne na poślizg, ale o tym to raczej wie każdy doświadczony rowerzysta ;) Skutków jazdy w górach na takiej prawie łysej oponie doświadczyłem podczas zjazdu rowerem żółtym szlakiem z Szyndzielni do Doliny Wapienicy.


« 1 2 »

Tagi: #budżet obywatelski #części rowerowe #infrastruktura rowerowa #inne #interwencje #jazda rowerem #odżywki i suplementy #podsumowanie sezonu #polityka rowerowa #rajdy rowerowe