górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Strona » miniBLOG

W tym miejscu znajdziesz krótkie i dosadne komentarze autora strony na temat rowerowej rzeczywistości w Bielsku-Białej oraz informacje o jego drobnej działalności na rzecz rowerzystów. Ze względu, że głupotę należy piętnować wpisy na miniblogu mogą być dla niektórych osób obraźliwe i kontrowersyjne w odbiorze.

1

3 lip

2016

Nowy komplet opon dla "kanapowca" w końcu dotarł

Nieubłagalnie nadszedł czas zakupu nowego "obuwia" dla Scott'a. Po długich analizach i poszukiwaniach zdecydowałem zakupić w końcu nowy komplet opon, a mój wybór padł ponownie na firmę Schwalbe i model opon Rocket Ron 26x2.25. Opony zwijane w wersji Performance Line DC, o wadze 510 gram każda i dwóch rodzajach twardości gumy → Zdjęcie #1.

Od dobrych kilkunastu lat używam opon tejże firmy, zarówno w nowym rowerze, jak i w starym Wheelerze. Aktualny komplet opon w Scott'cie to także Schwalbe Rocket Ron Evolution Line o 3 rodzajach twardości gumy. Jedna z nich to czteroletnia opona drutowana, fabryczna, od nowości w rowerze, o przebiegu ponad 7 tysięcy km → Zdjęcie #2, druga zwijana, 3-letnia. Opona wyjątkowo odporna na zużycie na asflacie, a trzeba pamiętać, że w większości jeżdżę właśnie po nim. Dodatkowo dobrze spisuje się w terenie - to dla mnie duży plus!

Ze względu na to, że tylna opona zużywa się szybciej, na jedną oponę z przodu przypadają dwie z tyłu. W przypadku gdy na drugiej tylnej oponie zostaje około 1 mm bieżnika, robię zamianę tył na przód. W ten sposób, na koniec obie opony są jednakowo zużyte i można zakupić nowy komplet. To ważne, gdyż jedna opona, średniej jakości, "swoje" kosztuje, a cały komplet to kwota równa jednej, średniej jakości opony w samochodzie.

Jazda na oponach na zbyt zużytym bieżniku ma swoje minusy, zwłaszcza gdy chcemy jechać w góry. Dotyczy to głównie przedniego koła, które podczas zakrętów nie "wzgryza się" tak w podłoże i jest podatne na poślizg, ale o tym to raczej wie każdy doświadczony rowerzysta ;) Skutków jazdy w górach na takiej prawie łysej oponie doświadczyłem podczas zjazdu rowerem żółtym szlakiem z Szyndzielni do Doliny Wapienicy.


16 sie

2014

Wymiana wspornika kierownicy celem zwiększenia komfortu

Po 1.5 roku użytkowania nowego roweru stwierdziłem, że najwyższy czas coś zrobić z niezbyt wygodną pozycją za kierownicą. Po dosyć dłuższej jeździe odczuwałem drętwienie i mrowienie w rękach. Uznałem, że kierownicę mam o jakieś 2-3 cm za nisko i o jakieś 2 cm za daleko. Podniesienie kierownicy wyżej niestety nie wchodziło w grę, ze względu na długość rury sterowej. Manewrowanie rowerem podczas pokonywania wąskich nawrotów i zakrętów powodowało trudności oraz utratę równowagi.

Stwierdziłem, że muszę wymienić mostek z kątem około 12o. Aby uniknąć sytuacji, w której okazałoby się, że jednak kąt powinien być inny zakupiłem mostek regulowany ST-T13 firmy XLC. Po zamontowaniu okazało się, że jego konstrukcja sprawia, że kierownica jest wyżej o jakieś 3 cm, a ustawienie kąta identyczne jak w poprzednim wsporniku pozwala na zajęcie wygodnej pozycji za kierownicą. Niestety minusem jest waga wspornika - 268 gram - aż o 110 gram więcej niż poprzednika. Z kolei wspornik mocujący kierownicę do mostka jest masywny i ma inny rozstaw śrub - więc oryginalny, lekki Scott'a nie pasował :( Zobaczymy jak ta zmiana wpłynie sposób pokonywania stromych podjazdów.


2 maj

2014

Pierwszy "kapeć" w tym roku i pożegnanie z zaworem Presta

Wczorajsza przejażdżka aktualnie najszerszą "drogą rowerową" w okolicy - nieczynną S69 - na trasie z Bielska-Białej do Rybarzowic, zaowocowała niestety pierwszą, przebitą dętką w tym roku. Na szczęście zdarzenie miało miejsce w drodze powrotnej, przy węźle z ul. Bystrzańską, więc do domu było niedaleko - tylko 40 minut marszu :/ Pech chciał, że nie zabrałem ze sobą zapasu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo dzięki temu zmobilizowałem się i rozwierciłem w końcu otwory w obręczach pod zawór samochodowy. Wymieniłem obie dętki i tym samym pożegnałem się z niewydarzonymi zaworami Presta, które są wg mnie największą porażką w świecie rowerów i doprowadzały mnie do szału podczas pompowania koła. Nigdy więcej zaworów Presta!


1

Tagi: #jazda rowerem #polityka rowerowa #odżywki i suplementy #infrastruktura rowerowa #budżet obywatelski #inne #części rowerowe #interwencje #rajdy rowerowe