górne tło
górna linia poziomaAutor strony podczas wycieczek rowerowychLogo ROWEROWE-BIELSKO.PL

Ciekawe wycieczki rowerowe i trasy rowerowe w okolicach Bielska-Białej. Wyprawy rowerowe po szczytach Beskidów.

Menu strony


» Strona » miniBLOG

W tym miejscu znajdziesz krótkie i dosadne komentarze autora strony na temat rowerowej rzeczywistości w Bielsku-Białej, informacje o jego drobnej działalności na rzecz rowerzystów lub sprawach sprzętowych związanych z moimi rowerami. Umieszczam tutaj również większość interpelacji zgłaszanych przez Radnych na sesjach Rady Miejskiej Bielska-Białej. Uwaga: Niektóre wpisy na miniblogu mogą być dla niektórych osób obraźliwe lub kontrowersyjne w odbiorze.

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 19 »

6 lip

2019

Interpelacja ws. drogi rowerowej na ul. Międzyrzeckiej i powołania oficera rowerowego

Na majowej sesji Rady Miejskiej Radny Szafarczyk ponownie zwrócił się do władz miasta z interpelacją dotyczącą błędów przy realizacji drogi rowerowej wzdłuż ul. Międzyrzeckiej → #PDF. Podczas wizyty Radnego w miejscu inwestycji i dokonaniu oględzin - tuż przed oficjalnym oddaniem drogi rowerowej do użytku - stwierdził m.in., że wjazdy oraz zjazdy na drogę rowerową zostały wykonane niezgodnie z wytycznymi oraz przepisami, które nakazują ich wykonanie w formie płynnego połączenia z zastosowaniem łuku o odpowiednim promieniu.

Radny położył nacisk na fakt wielokrotnego zgłaszania w/w nieprawidłowości Prezydentowi Miasta oraz Miejskiemu Zarządowi Dróg, lecz zostały one zlekceważone! Zaznaczył, także że same deklaracje władz miasta nie pomogą, gdy służby miejskie będą lekceważyć sygnały o nieprawidłowościach i nie wymuszą na wykonawcy prawidłowej realizacji inwestycji. W związku z powyższym Radny po raz kolejny zwrócił się do władz miasta o przeprowadzenie kompleksowej kontroli infrastruktury rowerowej powstałej wzdłuż ul. Międzyrzeckiej i doprowadzenie jej do zgodności z opracowaną dokumentacją i standardami rowerowymi, a także zatrudnienie osoby z odpowiednim wykształceniem kierunkowym, wiedzą oraz doświadczeniem, która pełniłaby rolę oficera rowerowego.

W obszernej odpowiedzi władz miasta czytamy, że zarówno zamawiający, projektant, inżynier projektu jak i wykonawcy dołożyli starań, aby wprowadzić jak najwięcej zmian do projektu tejże ulicy, a całość robót, wliczając drogę rowerową, została odebrana przez wszystkie podmioty kontroli robót budowalnych (Inżyniera Kontraktu i Śląski Inspektorat Nadzoru Budowlanego). Wyszczególniono również wszystkie poprawki, których dokonano w przypadku drogi rowerowej. Z-ca Prezydenta zapewnił również, że w MZD pracuje osoba, której obowiązki są zbliżone do tych, które miałby pełnić oficer rowerowy → #PDF.


4 cze

2019

Rowerem do pracy #1 - Podsumowanie kwietnia i maja

Po kilku latach przełamałem się w końcu i podjąłem próbę dojeżdżania do pracy rowerem! Co prawda minął tydzień czasu nim zdołałem zebrać się w sobie, by zacząć wstawać 30 minut wcześniej niż zwykle. Kwietniowa pogoda wyjątkowo sprzyjała takiej formie transportu do pracy. Uruchomiłem na szybko swój stary rower Wheeler oraz kupiłem solidne zapięcie łańcuchowe. Trasa do pracy to zaledwie nieco ponad 6 km w jedną stronę, więc na dobrą sprawę mięśnie nie zdążą się dobrze rozgrzać, a człowiek nie ma szans się zmęczyć. Jadąc spokojnym tempem pokonuję ten dystans w niespełna 20 minut.

Pierwszy dzień jazdy rowerem do pracy nie obył się bez problemów. Już podczas porannej jazdy do pracy ujawniły się problemy z przednią przerzutką, w której nie było możliwości wrzucenia przełożenia na największej tarczy. Z kolei podczas powrotu do domu w ten sam dzień, 1 km przed dotarciem do celu złapałem gumę! Zmuszony byłem do zrobienia samodzielnego szybkiego serwisu przedniej przerzutki. Wszystkie przełożenia działają, lecz z racji zużycia manetki trzeba je wrzucać na wyczucie.

Finalnie w kwietniu do pracy dotarłem rowerem tylko 5 razy, pokonując rowerem 62 km, oszczędzając przy tym paliwo na kwotę ok. 25 zł, które to "oszczędności" i tak musiałem wydałać na nową dętkę i opaskę na obręcz :) Inaczej sprawa miała się w miesiącu maju, który był mocno deszczowy i tylko 1 dzień udało mi się dostać do miejsca pracy rowerem. Bilans to 12 km i oszczędzone kolejne 5 zł na paliwie. Dodatkowy bilans to ograniczenie emisji CO2 do atmosfery, które wyniosło tylko ok 1554 g/km, gdzie samochód wyemitowałby ponad 20000 g/km. Przyznaję jednak, że nie to było głównym celem - aż takim eko-świrem nie jestem ;)


18 maj

2019

Interpelacja ws. wprowadzenia karty punktowej dla rowerzystów na wyjazd kolejką

Modernizacja kolejki linowej na Szyndzielnię, którą wykonano przed dwoma laty, umożliwiła rowerzystom wyjazd na górę wraz z rowerem, bowiem gondole zostały wyposażone w specjalne uchwyty do tego typu bagażu. Omawiane udogodnienia powstały głównie z myślą o rowerzystach korzystających z górskich ścieżek rowerowych, które wybudowano na zboczach Szyndzielni. Rowerzyści mają do dyspozycji trzy rodzaje karnetów o określonej ilości wyjazdów oraz ważności → #LINK. Jak się okazuje ten rodzaj płatności za przejazd jest rozwiązaniem mało skutecznym, na który rowerzyści się skarżą.

Powyższą kwestię poruszył na kwietniowej sesji Rady Miejskiej Radny Jerzy Bauer, który zaproponował wprowadzenie okresowej karty punktowej dla rowerzystów korzystających z kolejki gondolowej na Szyndzielnię → #PDF. Karta taka miałaby działać na wzór zimowych "skipassów" dla narciarzy, z możliwością doładowania dowolną kwotą i dłuższym okresem ważności. Zdaniem Radnego takie rozwiązanie odciążyłoby punkty kasowe, zwłaszcza w dni wolne od pracy.

Władze miasta, na podstawie informacji od właściciela kolejki linowej (spółki ZIAD), poinformowały, że w chwili obecnej system kasowy używany do sprzedaży biletów nie ma możliwości rozbudowy i nie ma możliwości wprowadzenia karnetów punktowych. Konieczna byłaby jego całkowita wymiana, co wiązało by się z dużymi kosztami. Spółka ZIAD zapewniła jednak, że pracuje nad możliwością sprzedaży biletów przez Internet, a także poszerzeniem oferty dla rowerzystów. Pełna treść odpowiedzi znajduje się tutaj → #PDF.


6 maj

2019

Pechowy początek świątecznego weekendu, zakup narzędzi i naprawa koła

Od kilku miesięcy jeździłem rowerem bez jednej szprychy w tylnym kole, która to strzeliła mi w okolicach czerwca zeszłego roku. Nie miało to większego wpływu na jazdę rowerem, koło też nie uległo większemu scentrowaniu, a po górach i tak nie jeździłem. Kilka dni po incydencie, odwiedziłem nawet trzy serwisy rowerowe z prośbą o uzupełnienie tylko brakującej szprychy (bez centrowania koła), bo na wyposażeniu nie posiadałem specjalnych kluczy do odkręcania kasety i tarczy hamulcowej. Niestety w żadnym nie chciano wykonać usługi na miejscu i podawano odległe terminy, choć dla wprawnego serwisanta to praca na max. 15 minut.

Tegoroczna Wielka Sobota przywitała nas piękną pogodą, więc zdecydowałem się uderzyć niebieskim szlakiem rowerowym dookoła Bielska-Białej. Niestety po przejechaniu niespełna 6 km, podczas podjazdu asfaltem ul. Ks. Brzóski usłyszałem głośny strzał. Okazało się, że strzeliła druga szprycha w tylnym kole! Po jej usunięciu zdecydowałem, że pojadę dalej. Jednak w czasie jazdy zauważyłem, że koło zaczyna coraz bardziej bić na boki i po ponownych oględzinach koła stwierdziłem, że jest jeszcze jedna pęknięta szprycha! W tej sytuacji byłem zmuszony przerwać trasę i powolnym tempem dojechać rowerem do domu.

Cała ta sytuacja zmobilizowała mnie w końcu do zakupu odpowiednich narzędzi, aby takich napraw dokonywać samemu (choć nie znoszę tego robić!) bez proszenia się kogokolwiek i czekania tygodniami z unieruchomionym sprzętem. Zakupiłem online zapas 15 szprych z nyplami, klucz do odkręcania kasety i tarczy hamulcowej oraz specjalny klucz do blokowania kasety przy demontażu tzw. bacik. Cała operacja wymiany szprych (podczas której strzeliła jeszcze czwarta) oraz centrowania koła zajęła mi aż 2 godziny! Brak tylu szprych spowodował, że obręcz powyginała się i konieczne było poluzowanie wszystkich szprych, aby uzupełnić nowe. Finalnie udało mi się ustawić bicie promieniowe na ok. 0,5 mm, a boczne niemal do zera.


1 maj

2019

Interpelacja ws. przedłużenia drogi rowerowej na Bulwarach Straceńskich

Oddany w październiku 2016 roku deptak oraz droga rowerowa na Bulwarach Straceńskich kończą się w okolicy ul. Jeździeckiej. Droga rowerowa nagle urywa się i brak jej skomunikowania z jakąkolwiek ulicą w tym rejonie. Na marcowej sesji Rady Miejskiej Radny Szczepan Wojtasik zwrócił się do Prezydenta Miasta z interpelacją o w sprawie przedłużenia istniejącej infrastruktury rowerowej w kierunku Przegibka → #PDF. Radny zwrócił uwagę na fakt, że tereny wzdłuż potoku, od ul. Jeździeckiej, aż do ul. Małej Straconki oraz pas zieleni wzdłuż tej ulicy aż ul. Rajdowej, należą m.in. do Skarbu Państwa, a tereny te od dawna wykorzystywane są jako ciągi pieszo-rowerowe. Radny wnioskował, aby przedłużenie ścieżki rowerowej zostało wykonane z materiałów naturalnych.

Z-ca Prezydenta poinformował, że kontynuacja omawianego deptaka i drogi rowerowej jest ujęta w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Przedłużenie obu ciągów, od ul. Jeździeckiej do skrzyżowania ul. Zawodzie z ul. Rybną, planowane jest po stronie południowej potoku. Dalsza część inwestycji, w postaci drogi rowerowej o szerokości 2 m oraz chodnika o szerokości 3 m, w kierunku ul. Małej Straconki ma przebiegać po północnej stronie potoku i pokrywać się z obecnie istniejącą szutrowo-gruntową ścieżką. Planuje się również budowę drogi rowerowej wzdłuż ul. Małej Straconki na odcinku ok. 700 m.

Włodarz miasta zaznaczył także, że ze względu na zróżnicowanie własnościowe terenów - do czasu uregulowania stanu prawnego tych gruntów - realizacja inwestycji nie jest możliwa. Pełna treść odpowiedzi znajduje się tutaj → #PDF.


« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 19 »

Tagi: #polityka rowerowa #jazda rowerem #części rowerowe #budżet obywatelski #inne #interwencje #odżywki i suplementy #infrastruktura rowerowa #rajdy rowerowe