





Po intensywnych opadach deszczu jakie miały miejsce w miesiącu lipcu stwierdziłem, że nie będzie sensu pchać się w góry rowerem. Deszczowe dni spędziłem więc na poszukiwaniu miejsca, które będzie interesujące i warte odwiedzenia w pierwszy, suchy, pogodny dzień. Podczas przeczesywania sieci przypadkowo trafiłem na mapę sołectwa Grodziec Śląski.
Wedle tejże mapy na terenie sołectwa znajduje się kilka zabytkowych obiektów, a że nie eksplorowałem jeszcze tych terenów rowerem, więc postanowiłem tam pojechać. Najprościej byłoby oczywiście dotrzeć na miejsce starą drogą do Cieszyna, ale wybrałem inną trasę. Więcej informacji można poznać po przeczytaniu opisu wycieczki rowerowej do Grodźca Śląskiego.



